Duchowość i świadomy dotyk

Tantra — temat tabu. Fakty i mity

„O Tantrze nie można napisać. Nie można się jej nauczyć. To nie jest doktryna. Można ją tylko poczuć i nią nasiąknąć. To jest esencja tego, kim jesteś…”

— Santoshi

Tantra wywodzi się ze starożytnych Indii i liczy sobie około 10 tysięcy lat. Od samego początku była traktowana jako praktyka filozoficzna.

Mity, które warto obalić

Tantra jest często kojarzona z sektą, seksem czy orgiami. To bardzo mylne opinie, wygłaszane zwykle przez osoby, które nigdy nie zgłębiły ani teorii, ani praktyki tego, czym Tantra naprawdę jest. W pewnym momencie historii Tantra została zepchnięta w cień — jej głównym narzędziem było wykorzystywanie energii życiowej do osiągania stanów podwyższonej świadomości, wizji, pobudzania intuicji i głębokiego oderwania od codzienności — zjawisk, którym przypisywano miano magii. Osoby, które umiały posługiwać się tą energią — najczęściej kobiety — bywały uznawane za złe, nazywane czarownicami i palone na stosie.

Moja droga do Tantry

Poznawałam i doświadczałam praktyk Tantry między innymi podczas warsztatów z Santoshi — nauczycielką duchową i przewodniczką kobiet pochodzącą z Hiszpanii. Uczestniczyłam w jej programie dla kobiet — Tara. To właśnie Santoshi wprowadza kobiety w tajniki Tantry — te, które odważyły się poczuć, że istnieje coś więcej niż to, co do tej pory osiągnęły w życiu duchowym, fizycznym i emocjonalnym.

Ja też czułam to od dawna, choć nie umiałam tego nazwać — wciąż czegoś szukałam, zastanawiając się, dlaczego w świecie tak rozwiniętej cywilizacji nie widzę w tym sensu i nie mam ochoty ślepo podążać za tym, co ta cywilizacja oferuje. Cywilizacja kojarzy mi się z betonowymi miastami, sterowaniem wszystkim przez komputery, spotkaniami przez ekran telefonu zamiast na żywo z drugim, autentycznym człowiekiem — z mechanizacją i odczłowieczeniem wszystkiego, nawet miłości. A czułam, że miłość to coś znacznie więcej niż potrzeba, którą można zaspokoić powierzchownie, tak jak jedzenie, wodę, świeże powietrze czy ciepłe schronienie. Miałam to wszystko… ale to wciąż było za mało. Szukałam dalej.

Spotkanie z Santoshi było moim olśnieniem — początkiem narodzin świadomości, że ze mną wszystko jest w porządku, tylko nikt wcześniej nie powiedział mi wszystkiego — a może po prostu wcześniej nie żyłam w pełni świadomie. Ta tajemnica skrywała wiedzę o energii życiowej — o tym, że można ją pobudzać i że wszystko, czego potrzebujemy, jest w zasięgu ręki. Że można spełniać marzenia i podążać za intuicją bez wyrzutów sumienia. Miłość do siebie wydawała mi się kiedyś narcyzmem, a korzystanie z energii życiowej — czarną magią czy szamanizmem w negatywnym znaczeniu. To prowadziło do wstrzymywania oddechu ze strachu, zamrażania lęków i okłamywania samej siebie, że to, co mam, całkowicie mi wystarcza — podczas gdy naprawdę pragnęłam czegoś więcej. Życie w iluzji, że trzeba sobie odmawiać przyjemności i umartwiać się, by zasłużyć na podziw, szacunek czy zaufanie innych.

Czym naprawdę jest Tantra

Tantra to sztuka życia, która celebruje obecną chwilę w każdym jej aspekcie. Pozwala zobaczyć zarówno jasne, jak i ciemne strony siebie — bo każdy z nas je ma, a ukrywanie ich przed samym sobą prowadzi do życia w iluzji. Samo uświadomienie sobie tego już leczy to, co wymaga zmiany.

Tantra to świadome życie w każdej chwili — niezależnie od tego, czy jesteś w pracy, na ulicy, w markecie czy w łóżku. Tantra to bycie, nie robienie.

To droga transformacji i odkrywania tego, kim naprawdę jesteś — uwalniania się od przekonań, które mogły Cię zwodzić, sugerując, że robisz coś „nie tak”, podczas gdy Twoje serce mówiło zupełnie coś innego niż sztywne, powszechnie wpajane zasady. Przez lata wpajano nam przekonania, które umysł utrwalał, przez co trudno było wyjść poza wcześniej wytyczoną drogę — drogę wybraną nie przez nas, lecz przez nasze „plemię”, czyli społeczeństwo. W Tantrze zrzucasz to wszystko, by stanąć w pełnej naturalności, bez uwierających przekonań, które wydawały Ci się Twoimi własnymi, choć nigdy naprawdę ich nie wybrałaś.

Tantra daje przestrzeń, by być dziką, poza kulturowymi koncepcjami — zakorzenia Cię w Twoim ciele, byś mogła ufać swoim zmysłom i w pełni odczuwać każdą chwilę. Zaprasza do pełnej obecności i witalności. W Tantrze poznaję, że moje ciało jest świątynią — świętym miejscem, najwyższym dobrem, najpiękniejszą rzeczą, jaką posiadam. Dlatego świadome życie jest tu tak istotne — by w każdej chwili zadawać sobie pytanie, czy to, co robię, służy mojemu zdrowiu, szczęściu i radości, i czy uczy mnie doceniać każdy moment kontaktu z naturą i drugim człowiekiem.

Osoby, które znają, akceptują i praktykują Tantrę, będąc z drugim człowiekiem — a zwłaszcza z ukochaną osobą — patrzą partnerowi w oczy, mówią sobie prawdę, naprawdę się słuchają, patrzą na siebie z miłością, dotykają się świadomie, z miłością i szacunkiem — nie po to, by wykonać gest, ale by naprawdę poczuć drugą osobę. Oddychają w podobnym rytmie i dzięki temu potrafią odczuć emocje partnera — radość, smutek, a nawet fizyczny ból. Temu służą między innymi masaże tantryczne i świadomy dotyk.

W Tantrze ważny jest też ruch, śpiew i taniec — poruszając się, wzrasta energia, a zamrożone emocje łatwiej się uwalniają.

Tantra w codziennym życiu

Współczesne czasy, w których rośnie znaczenie dóbr materialnych, sprawiają, że jedni ludzie gubią się w pogoni za posiadaniem i coraz bardziej oddalają od czucia, świadomości i miłości. Inni, na przeciwnym biegunie, zbliżają się w tym czasie do życia sercem — oddają się medytacji i świadomemu oddechowi, by uspokoić ciało i emocje, wchodząc w stan miłości do całego spektrum natury — od ludzi po zwierzęta i rośliny. Gdy przyjrzymy się takim osobom, możemy zapytać, jak udaje im się osiągnąć taki spokój, mając jednocześnie wszystko poukładane w harmonii, w dobrobycie, bez stresu, pogoni i poświęceń dla iluzorycznych idei, które — jeśli nie szanują natury — prędzej czy później upadną.

Tantra głęboko wpływa na życie i relacje między ludźmi — w parach, rodzinach, przyjaźniach. Jej głównym obszarem działania jest kierowanie się miłością do świata, a zwłaszcza do partnerów w relacjach miłosnych. Dlatego często kojarzy się ją z seksem, a z drugiej strony — z religią, bo dużo tu mowy o Miłości, tej, o której mówił Jezus, choć niewielu potrafiło Go zrozumieć. W ujęciu Tantry miłość jest najpiękniejszym uczuciem, które rozkwita, gdy uczymy się jej i poświęcamy jej czas oraz uwagę. To przede wszystkim miłość do siebie — napełnianie się nią, dbanie o zdrowie i ciało, budowanie więzi z samą sobą na poziomie intymnym i nieustanne pytanie samej siebie: czy to, co robię, jest dla mnie dobre i czy naprawdę tego chcę — czy może poddaję się grupowej manipulacji, że coś jest dla mnie dobre.

Praktyki Tantry

Praktyki Tantry łączą w sobie cztery narzędzia: jogę, oddychanie, medytację i celebrowanie rytuałów — ceremonie dbania o ciało i przyjemność. Dla ciała nie są konieczne ciężkie ćwiczenia ani sztywny system odżywiania — ważniejsze są praktyki uduchawiania własnego ciała. Niezwykle piękne i fascynujące jest obserwowanie transformacji, jaką przechodzi ciało w trakcie praktykowania Tantry, w jakimkolwiek własnym zakresie.

Praktyki Tantry można wykonywać wszędzie i zawsze — na spacerze, w pracy, w autobusie. Gdy stajesz w określonej pozycji, mocno „zakorzeniona” w Ziemi i połączona ze swoim ciałem, a do tego połączenia włączasz swojego ducha — wtedy właśnie praktykujesz Tantrę.

Medytacja pozwala połączyć się z własną istotą wewnątrz, a potem wydobyć ją na zewnątrz. To bardzo piękny proces, który pozwala odnaleźć się w przestrzeni, w której nie ma problemów, systemów ani innych ludzi — jest tylko Ty w kontakcie z samą sobą. Można też praktykować inny rodzaj medytacji — skupiony na konkretnej myśli, by osiągnąć określony rezultat lub rozwiązać jakąś sprawę.

Świadomy dotyk, na przykład w formie masażu tantrycznego, pozwala w naturalny sposób gromadzić energię, którą można później wykorzystać i przekształcić w coś nowego. Dzięki niemu można łagodzić bóle fizyczne, traumy, uwalniać ciążące na nas historie rodowe, zamieniać walkę w akceptację lub poddanie — i w ten sposób uzdrawiać duszę lub ciało.

Tantra jako uwalnianie

Od początku swojego istnienia w Indiach Tantra była traktowana jako praktyka filozoficzna, a samo słowo oznacza „uwalniać” i „rozszerzać”. Można uwalniać problemy i więzy, ale najważniejsze, co Tantra pozwala uwolnić, to Twoja istota — poczynając od miłości, przez emocje, aż po duchowość. Tantra nie jest religią — jest praktyką, która może uwolnić od fałszywego ego, które kieruje naszym zachowaniem, gdy nie jesteśmy w kontakcie ze swoim ciałem i duchem, żyjąc nieświadomie.

Tajemnica Tantry polega na tym, że pozwala połączyć się z tym, co najbardziej intymne w naszej istocie, poprzez system energetyczny, który posiada ludzkie ciało. Gdy żyjemy nieświadomie, ten system i ta energia pozostają niewykorzystane — marnuje się coś cennego, co otrzymaliśmy w darze razem z naszym pięknym ciałem.

Żyjąc nieświadomie, nie mamy kontaktu ani ze sobą, ani z tą cudowną energią życiową, ściśle powiązaną z energią seksualną — najsilniejszą energią, jaką posiadamy. Będąc nieświadomym, pozwalasz sterować sobą automatycznemu ego, które robi wszystko, byś nie zorientowała się, że istnieje coś poza nim. Trzeba się postarać, by wyjść poza przekonania wtłoczone do naszego umysłu (na przykład że „w pewnym wieku czegoś już nie wypada”, albo że „żeby żyć dostatnio, trzeba ciężko pracować lub zdobyć pierwszy milion”) i zacząć żyć lekko, z przyjemnością. Wtedy każdy dzień może stać się świętem. Dlatego, gdy już zrozumiesz Tantrę, tak ważne jest, by celebrować życie — i nawet z drobnych rzeczy tworzyć małe ceremonie.

Częste pytania

Wśród pytań o Tantrę często pojawia się jedno: czy mogę pić alkohol, palić, jeść mięso? W dawnej Tantrze chodziło o zadowolenie — to, co dawało satysfakcję i było zdrowe, było dozwolone. Jeśli potrafisz zapanować nad alkoholem, nad tym, co robi on z Twoim duchem i ciałem, i nie przeszkadza Ci to w wyrażaniu tego, co w Tobie święte — to nie oznacza, że nie dbasz o swoje ciało. Oznacza raczej, że znasz jego możliwości i ograniczenia. Podobnie z jedzeniem mięsa — w dawnej praktyce Tantry nie było w tym nic niewłaściwego, choć na poziomie duchowym traktowano to jako połączenie z duszą zwierzęcia, które warto było poprosić o pozwolenie, by wewnętrznie wytworzyć z tego posiłku pranę. Tantra daje wolny wybór tego, co jest dla Ciebie dobre — pod warunkiem, że jest to wybór świadomy.

Pamiętajmy też, że w Tantrze wszystko odbieramy w aspekcie „tu i teraz” — liczy się świadoma obecność w każdym momencie dnia i życia, niezależnie od tego, gdzie jesteś i co robisz. W Tantrze nie ma przeszłości ani przyszłości. Jest tylko obecna chwila.

„Tantra nie jest techniką, a miłością. Nie jest techniką, a modlitwą. Nie jest z głowy — jest pełnym zrelaksowaniem się w przestrzeni serca.”

— Santoshi

Tantra i reszta — wspólny mianownik

Świadoma obecność i szczery dotyk, o których piszę w tym tekście, mają swoje odbicie w każdym innym miejscu tej strony — w relacji BDSM, w fetyszach i kinku, w niemonogamii, a najbardziej bezpośrednio w tekście o zmysłowości i uważnym seksie, który rozwija tę samą praktykę obecności w kierunku codziennej intymności. Wszystkie te teksty łączy też temat granic i szczerej komunikacji — bez nich żadna z tych praktyk naprawdę nie działa.

Uwaga: strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.